Napoleon

Pamiętacie jak nasze babcie piekły ciasta, a potem zamykały je w sekretnym miejscu,

by mogły się przegryźć, połączyć smaki, aromaty i zwilgotnieć.

To jedno z takich ciast. Wymaga leżakowania.

Może nie kilka dni, ale jeden, może dwa.

Bardzo byłam ciekawa smaku, bo przepis, pewnie po modyfikacjach,

sięga do połowy XIX wieku.

Urzekła mnie masa, zarówno konsystencja, jak i smak.

Natomiast ciasto, na placki, już takie zachwycające nie było.

Ale to moja subiektywna ocena. Najlepiej wypróbujcie sami 🙂

PA205455a_20131201001223.jpg

Składniki:

ciasto

  • 500 g mąki pszennej
  • 5 łyżek śmietany
  • 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 1/2 kostki margaryny (125 g)

masa

  • 6 żółtek
  • 2 szklanki mleka
  • 200 ml śmietanki 30%
  • 150 g cukru
  • 1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
  • 1 pełna łyżka mąki pszennej
  • 3 pełne łyżki mąki ziemniaczanej
  • 200 g masła w temp. pokojowej

ponadto:

  • garść orzechów włoskich
  • garść orzeszków ziemnych solonych

PA205462a.jpg

Sposób wykonania:

Z podanych składników zagniatamy elastyczne ciasto. Wkładamy na 15 minut do lodówki. Dzielimy na 3 części i każdą cieniutko rozwałkowujemy.

Placki pieczemy kolejno w blaszce o wym. 20 x 33 cm,  w nagrzanym piekarniku (160 C) ok 20 minut. Mają się lekko zrumienić. Na końcu upieczmy wszystkie resztki (odcięte brzegi ciasta). Wykorzystamy je jako jedną warstwę.

Żółtka, obie mąki i pól szklanki mleka dobrze wymieszać, by nie powstały grudki. Pozostałe mleko zagotować z cukrem i cukrem z wanilią. Dodać śmietanę, wymieszać i zagotować. Teraz dodać wcześniej przygotowane żółtka z mąkami. Wszystko energicznie mieszać i zagotować. Ma powstać aksamitny budyń.

Masło miksujemy do białości i stopniowo dodajemy wystudzony już budyń.

Masę dzielimy na 4 części. Pierwszy placek smarujemy 1/4 masy. Drugi tak samo. Teraz, na masę wykładamy upieczone resztki z ciasta. Przykrywamy je kolejną częścią masy. Kładziemy ostatni placek i smarujemy masą. Całość posypujemy lekko posiekanymi orzechami. Odstawiamy w chłodne miejsce na 1, a najlepiej dwa dni.

Smacznego 🙂

Jedna myśl w temacie “Napoleon

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s